Wybrane (przeze mnie) teksty z wszystkich płyt Illusion

Kły

Leżysz gdzieś i swe marzenia śnisz
A ktoś Ci depcze twarz
Stoisz gdzieś i chciałbyś mocno stać
A ktoś Ci łamie nos
I nie mów mi, że winę za to ponosi Świat i paru łajdaków
I nie pieprz mi, że to jest wszystko tak źle ułożone, że jest do dupy

I znowu ktoś Ci obił gębę
A ty mówisz: "trudno, jestem słabszy i gorszy"
Ktoś Cie skroił z cashu I pociął Ci kurtkę
I o mało co nie zruchałby Cię w dupe
Podnieś twarz i zaciśnij pięść
I powiedz mu, że ma przegrane
Podnieś twarz, złap za kołnierz go
W oczy syknij mu: "pieprz się!"
Gdy ty nie uwierzysz w siebie
Nikt nie będzie wierzył
Poczuj w sobie dziką moc
Kochaj kiedy możesz
Ufaj kiedy możesz
Kiedy trzeba pokaż kły

Więc podnieś twarz...

Na Luzie

Byłem na spacerze tak na małej zwale
Przemyślonka mnie dopadły gdy ujrzałem taki film
Paru młodych ludzi stało gdzieś przy bramie
A jakiś osił w środku bardzo ostro kogoś tłukł

I trochę się dziwiłem, że wśród ludzi pełen luzik
Choć następnym ostro zbitym możesz być i ty
A kolesia czarne łzy osuszy flaszka wina
I znowu wyjdzie na miasto, znowu będzie szukał krwi

Na luzie

No i takie rzeczy zdarzają się zbyt często
Są goście, którzy zmienili miłość w siłę
Których będą normalnie piekły kosteczki w ręce
I których będzie adrenalina nosiła

I będą wszędzie szukać gdzie tu komuś normalnie obić gębę!

I po co?!
Ty ułomie!
Ty osile!
Ty pało!

I to jest elegancko protest przeciwko przemocy!

Na luzie!

Cierń

Stój! cicho wołasz mnie
Stoj! Bardzie, powiedz mi co sprawia, że
Każdy dzień spija tyle krwi

Wiem tyle co i Ty
I każy ból czuję tak jak Ty
I nawet ktoś mając setki lat

płakałby jak ja!

Każdy ma swój cel i gniew
Każdy ma swój ból
I kiedy kładziesz się każdej nocy
Wyrwij jeden cierń
Spójrz co zrobiłeś dziś
I spal każdy jeden błąd
I przez Ciebie może płacze ktoś
więc pokochaj go

Każdy ma swój cierń.

Błazen

Gdybym nosił jedwabie i czapkę z dzwoneczkami
Wywijałbym koziołki i cieszył sie spokojem
Więc błagam Cię Panie nie czyń mnie biedakiem
Więc błgam Cię Panie - nie czyń mnie bogaczem

Niech się nie ogląda za mna żadna prosta chłopka
Niech mnie nie kochają damy wytworne
Nie daj mi byc głupcem i nie daj mi byc mędrcem
I spraw bym nie został nigdy bohaterem

Bo jestem błaznem

I czasem mi się śni, że zdobywam szczyty niezdobyte
I czasem mi się śni, że niemożliwe czynię możliwym
Walczę z tym i cierpię więc nie daj mi być bohaterem
O jedno Cię błagam Panie
Daj mi mówić prawdę

Bo jestem błaznem

Nóż

Bierze nóż
ten koleś bierze nóż
wychodzi nocą szukać dnia

Bierze łom
ten koleś bierze łom
wychodzi nocą posiać strach

Mocno tak,
tak bardzo mocno tak
zagryza wargi aż leci krew
Pierwszy raz
to jego pierwszy raz
zamyka oczy mu rzeka łez

Bierze sznur
ten koleś bierze sznur
wychodzi nocą szukać dnia

Ten pierwszy raz,
to był ostatni raz
za każdy cios odebrał dwa

I zdaję sobie sprawę tak blisko jest do dna
i coraz bardziej tonę
I zdaję sobie sprawę że wystarczy jeden krok
by zabić siebie w sobie

Furia gniew
Zbrodnia krew
Noce i dnie
Zdrada krew

Tylko...

Wyrzeźb sam w kamieniu swoją twarz
Pozostaw w skale ślad
I przytul się do serca matki swej
I słchaj szumu drzew

Tylko zrozum to
Å»e ludzie płaczą czystą krwią

Tylko zrozum to
że to twój los

Nie możesz być już ślepy jak każdy kret
Masz widzieć każdy błąd
I bijąc sercem w mur otworzyć drzwi
By słuchać szumu drzew

Tylko...

Bracie

Za krótka noc, za krótki dzień, za krótki, za mało czasu mało jest
Za małe serca w piersiach biją za szybko i już nie czują nic
Już nic
Nie ważna dla nich inna myśl i inna droga
Nie wchodzi w żyły obca krew
Za male głowy są za małe
ich głowy nie rozumieją nic
I choćbyś mówił błagał lżył i choćbyć miał za chwilę upaść
Za mało dobrych słów, za mało
nie rozumieją nic

Jeśli tylko bardzo mocno chcesz, jeśli chcesz uczynić mały cud
Wpompuj w serce swoje swieżą krew i z całych sił wydmuchaj nos
Za krótka noc, za krótki dzien, za krótki, za mało czasu, mało jest
Za małe serca w piersiach biją za szybko i czy poczują coś?

To Co Ma Nadejść

chowasz się za murem świętych słów
i tak wiele od nich chcesz
lecz nie wiele możesz wziąć
zrzera Cię lęk o nowy dzień
czy aby nie za późno dla nas skończy się

lecz gdzieś na dnie najczarniejszego z serc
mała iskra się tli - a jednak boisz się
że gdy spadnie niebo i runie na nasz dom
gdy wypełni się czas ty zostaniesz sam

a jednak
czekasz wciąż na ostatni dzień
i na to co ma nadejść

i naprawdę się bój, bo gdy wszyscy odejdą stąd
będziesz stał jak soli słup, sam zostaniesz tu

i boisz się
czekasz wciąż na ostatni dzień
i na to co ma nadejść
czekasz wciąż na ostatni dzień
i na to co ma nadejść

Vendetta

czy ty też to bardzo lubisz - czy ty kochasz to?
gdy się twoja krew gotuje - gdy zaciskasz pięść
czy wiesz co robić by cię nigdy nie opuścił gniew?
czy wiesz co robić by nie wyschły nigdy oczy twe?

Młość swoją zakopałeś, litość mocno spi
chciłbyś cały Świat utopić w oceanie krwi
lecz pomyśl sobie nim zaciśniesz pięść
nim spróbujesz zadać cios
lecz pomyśl sobie, że dla wielu święte jest:
oko za oko
ząb za ząb
przemoc rodzi przemoc

człowiek to jest zwierz, gorszy od hieny jest
bo zabijanie jest dla niego piękne
i pewnie za jakiś czas nie będzie komu wstać
oko za oko
ząb za ząb
przemoc rodzi przemoc

najgorsza to broń i usprawiedliwienie

Wrona

idziesz gdzieś, masz zacisnięte dłonie
bo nosisz w sobie gniew
chowasz się we własny strach
jak mały czrny ptak

czy to co nosisz w sobie
czy to wszystko czego chcesz?

Idziesz gdzieś, masz zaciśnięte dłonie
chcesz stwardnieć tak jak głaz
śmiejesz się zbyt głośno
bo chowasz serce w strach
czy to co nosisz w sobie
czy to wszystko czego chcesz?

czy to ty z radością w sercu
sypiesz wszystkim w oczy piach?
Czy to ty sie skradasz nocą
by zadac jakiś ból?
Czy to ty nienawiść swoją
podlewasz tak jak czarny kwiat?
czy to ty uciekasz w płacz
gdy ludzie ze soba razem są?
czy to co nosisz w sobie
czy to wszystko czego chcesz?

idziesz gdześ masz zaciśnięte dłonie, wyrzuć z siebie gniew

(for A.N.) HOLY LAND
(and everyone who think about this)

why do you wanna hurt yourself?
God has not hands wide open
it's not a manner for ending your pain- no way!
Why do you wanna hurt yourself
heaven's gate isn't open
it's not good way to finish a day when everybody wants to kick you
don't try to want to hurt yourself
cos' angels don't expect you
that's not your land that's not your home
not yet! not yet!
don't try to want to hurt yourself
cos' change is possible always that you will find a man
who will understand you and forever really love you
find your holy land

Zwyczajnie nie

Jedna kropla wody to nie deszcz
tylko jeden uśmiech to nie śmiech
jedno słowo to nie cały wiersz
Milość to nie tylko jedna myśl
Wiesz jaka myśl
Tylko jeden listek to nie las
pare kłosów to nie cały łan
Jedna nuta to nie cała pieśń
płomień świecy to nie słońce. Nie
Zwyczajnie... Nie
Cztery to nie jeden i nie dwa
Siedem dziewięć dziesięć to nie trzy
Jeden człowiek to nie cały Świat
Moje imię to nie tylko ja
Zwyczajnie... Nie

Dwa zera

Podobno mają nadejść noce bez świtania
burze ognia siarki deszcze i coś tam jeszcze
podobno juz sie mówi: Twoja wiara jest za tania
demonów dzikie hordy ostrzą pazury

A milion glosów mówi:"Ta cisza jest złowieszcza"
i aby się nie zgubić tupią nogami, krzyczą, wrzeszczą
I swoje własne ślady stóp biorą za ślad innych
I swoje własne grzechy kłada na karby innych

A ja chciałbym większą mieć wiarę w nowy dzień
chciałbym większą mieć wiarę w naszą moc
W każde powitanie w każde serca draganie
w ciebie człowieku i we mnie człowieku

bo zbyt wielu zagubionych a wokół tylu ludzi
bo zbyt wielu czekających aż ktoś ich zbudzi
Chciałbym większą mieć wiarę w nowy dzień
chciałbym wiekszą mieć wiarę w naszą moc

Jestem ...bo jestem

Skoczny

Był sobie człeczek mały
no, niezupełnie mały
był taki jak ja czy ty
za siódmym morzem żył
za siódmą rzeką żył
i siódmy las też tam był

mówili mu pora wstać do pracy zabrać się wytyczyć trza nowy cel
mówili mu pora wstać bo czasu mało jest i nowy zbudować mur
i za głupca go mieli bo nie gonił do celu bo poprzeczek nie wznosił co rusz
i za świra go mieli bo przy każdej niedzieli na łące kładł się i śnił

był sobie człeczek mały
no, niezupełnie mały
był taki jak ja czy ty
i powoli chciał sobie żyć
I powolutku iść do końca swoich dni
i za głupca go mieli bo nie gonił do celu bo poprzeczek nie wznosił co rusz
i za świra go mieli bo przy każdej niedzieli na łące kładł się i był

Jeden koniec... drogi... wszystkim

Pukany

Śpiewałem Ci o moich snach
śpiewałem, że zmienimy Świat
mówiłem ci, że wiara ta
to wiara, która łamie zło
mówiłem ci, ze miłość trwa
wierzyleś mi, że ty i ja...
niezwykle ciężko było stać
niezwykle cieżko było dać

Puk! Puk! Puk!

I prułem żyly głos mi drżał
i z każdą chwilą brakło sił
waliłem słowem w twoje drzwi
krzyczałem pieśnią swoje sny
niezwykle cieżko było stać
niezwykle cieżo było dać

Puk! Puk! Puk!

Śpiewałem ci o moich snach
śpiewałem, że zmienimy Świat
i kiedyś padnę twarzą w piach
lecz zostawię po mnie w tobie ślad

Puk! Puk! Puk!

Adubi

Do Ciebie mówie, bo wiesz jak to jest
Szepcze słowa którymi bronię się
Dla Ciebie miłość, ty wiesz jak to jest
Polny kwiat a kolec lśni

Moje bóle przynoszę Ci co dnia
Okrywam Ciebie nimi w cierniowy płaszcz
Otulam Ciebie winą moich słów
W każdym słowie kolec drży

I mówie Tobie, że nie wszystko jest gotowe
że nie wszystkie nasze noce połykają gwiazdy w mig
I mówie Tobie: "już na zawsze się otworzę"
że dla Ciebie będę jak otwarte drzwi

Powiem, będzie lżej
Powiem a będzie lżej

Choćbym sobie to powtarzał, wszystkie słowa przypominał
Choćbym nie wiem jak sie starał, brakuje sił
Choćbym sobie to powtarzał, wszystkie słowa przypominał
Jak dziękować Ci, za Twoje łzy

I mówie Tobie, że nie wszystko jest gotowe
że nie wszystkie nasze noce połykają gwiazdy w mig
I mówie Tobie: "już na zawsze się otworzę"
że dla Ciebie będę jak otwarte drzwi

Powiem, będzie lżej
Powiem a będzie lżej
Powiem, będziej lżej
Powiem że kocham...

Może ...

przyjdzie kiedyś taki dzień, że będziesz już na samym dnie
będzie czarno, nie bedzie nawet łez, nikt nad tobą nie pochyli się
zaczniesz wtedy cofać czas, zaczniesz wracać, w co nie wierzy nikt
poczujesz siłę gdy obmyjesz się sam, bo nie jest z tobą aż tak źle

I nawet myśli twoje z dala ominą cię
to taki stan
I ci co nie wierzyli, nad tobą schylą się
i Bóg twój pochyli nad tobą się
i ty nad sobą schylisz się
i nawet myśli twoje z dala ominą cię
to taki stan